10 festwiali, które zawrócą ci w głowie

5
Autorem zdjęcia jest Aimee Groth, http://qz.com/

Bardzo lubię łączyć zwiedzanie z uczestnictwem w imprezach kulturalnych takich jak festiwale. Jest okazja do poznania lokalnych zwyczajów, ciekawych ludzi i zrobienia świetnych zdjęć. O dobrej zabawie nie wspominając. Poniżej kilka inspiracji ;)

1. Burning Man, Nevada, Stany Zjednoczone

Chyba najbardziej zwariowany festiwal na świecie, moje marzenie. Odbywa się w sierpniu, na pustyni Black Rock w stanie Nevada. Tysiące namiotów i niesamowite instalacje przygotowywane przez artystów z całego świata tworzą surrelistyczne miasteczko. Festiwal kończy symboliczne, „oczyszczające: spalenie wielkiej kukły. Zwyczaj ten zapoczątkował w 1986 roku Larry Harvey i jego przyjaciel Jerry James, którzy wspólnie spalili pierwszą zbudowaną przez siebie kukłę na plaży w San Francisco (podobno po nieudanym związku Larryego). Podstawowym środkiem transportu na festiwalu jest rower. Podstawową regułą na festiwalu jest brak reguł- róbta co chceta, tutaj każdy kreuje rzeczywistość na swój sposób. Na tym też polega fenomen tego wydarzenia – wszyscy uczestnicy wspólnie tworzą ten oszałamiający spektakl-eksperyment. W 2014 roku w festiwalu wzięło udział prawie 66 tysięcy ludzi.

Zdjęcie: Neil Girling, www.burningman.org

Zdjęcie: Neil Girling, www.burningman.org

2. Gion Matsuri, Kioto, Japonia  

Jeden z najważniejszych i największych festiwali w Japonii, odbywa się w Kioto, w słynnej dzielnicy gejsz, Gion. Szczyci się długą i niemal nieprzerwaną historią. Pierwszy odbył się w 869 r jako religijna ceremonia mająca „przebłagać” bogów w trakcie szalejącej epidemii. Wydarzenia związane z festiwalem trwają przez cały miesiąc lipiec, ale punktem kulminacyjnym jest wielka parada i poprzedzające ją 3 dni, kiedy ulice w centrum miasta zamknięte są dla ruchu kołowego. Szansa na bliskie spotkanie z niezwykle bogatą, piękną i zanikającą kulturą Japonii.

Kyoto_Gion_Matsuri_J09_030[1]

Zdjęcie Corpse Reviver via Wikimedia CC BY 3.0

3. Harbin International Ice and Snow Sculpture Festival, Harbin, Chiny 

Chcecie poczuć się jak w bajce? Polecam największy na świecie festiwal rzeźb z lodu. Odbywa się w styczniu w północnych Chinach, w mieście Harbin. Poza niesamowitymi rzeźbami o gigantycznych rozmiarach można tutaj doświadczyć wszelkich przyjemności jakie niesie ze sobą prawdziwa zima ze śniegiem- jazdy na łyżwach, nartach, skuterach śnieżnych, romantycznych kuligów czy szalonych psich zaprzęgów. Nad stworzeniem rzeźb pracuje ok  15 tysięcy osób, rzeźbią ręcznie i laserem, zużywają ponad 11 mln metrów sześciennych lodu.

4. Concurs de Castells, Tarragona, Katalonia

Konkurs/festiwal tworzenia „ludzkich wież” połączony z huczną fiestą- paradami, koncertami i pokazami sztucznych ogni. Najwyższe „wieże” dochodzą do 9 pięter, na samą górę wdrapuje się dziecko. Wydarzenie ma miejsce co dwa lata, uczestniczy w nim ponad 20 tysięcy widzów. Jest to bardzo ważna i strada tradycja w Katalonii (liczy ponad 200 lat).

5. Naadam, Ulaanbaatar, Mongolia

Fascynujący festiwal sportowy i jedno z najważniejszych świąt narodowych w Mongolii. Tradycja zmagań w najważniejszych dyscyplinach sportowych- zapasach, łucznictwie i jeździe konnej sięga czasów legendarnego Czyngis-chana. Główne zawody odbywają się w Ułan Bator ale w całym kraju odbywają się mniejsze lokalne festiwale Naadam, twz. Mininaadam. Rozgrywkom towarzyszą kiermasze, jarmarki i huczne imprezy rodzinne.

6. Festiwal światła – Yi Peng, Chiang Mai, Tajlandia 

Spektakularny festiwal światła, który odbywa się w grudniu, data uzależniona jest od pełni księżyca. Wyobrażacie sobie tysiące lampionów w powietrzu? Niezapomniany spektakl, który robi ogromne wrażenie. Dodatkowo mnóstwo wydarzeń towarzyszących – parady, występy muzyczne, pokazy tańca, konkursy piękności, specjalne dekoracje, fajerwerki i ogromny wybór jedzenia.

Zdjęcie: John Shedrick Creative Commons

Zdjęcie: John Shedrick Creative Commons

7. Amsterdam Cannabis Cup, Holandia 

Wielkie targi marihuany – wystawy, koncerty, konkursy, seminaria instruktażowe, występy gwiazd. Nie będę opisywać, zobaczcie film :)

8. Boom Festival, Idanha-a-Nova, Portugalia 

Festiwal, który odbywa się co dwa lata w Portugalii, nad jeziorem w pobliżu Idanha-a-Nova, koło granicy z Hiszpanią. Dla wielbicieli muzyki, sztuki, kultury alternatywnej i niekonwencjonalnego podejścia do życia – ” Boom odzwierciedla zmiany, które nastają we wszechświecie rozwijając jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, zawierające w sobie czerpanie radości z kontaktu z naturą, neotrybalizm, najlepszą muzykę współczesną, stymulujące umysł wykłady prowadzone przez ogólnoświatowych aktywistów, oraz inspirację płynącą ze sztuki z najwyższej półki.”

9. Mardi Gras, New Orleans, Louisiana, United States

Gdzie w Stanach Zjednoczonych najlepiej uczcić ostatni dzień karnawału? Wiadomo, w Nowym Orleanie, kolorowym mieście wielu kultur. Z francuskiego mardi gras oznacza „tłusty wtorek”, dzień przed środą popielcową. Kolorowe parady, kiermasze, znakomite koncerty i mnóstwo jedzenia.

10. Desert Festival Jaisalmer, Jaisalmer, Indie

Znakomity sposób aby poznać bogatą kulturę Radżastan – wyścigi wielbłądów, konkursy wiązania turbanów, wybieranie największych wąsów, tradycyjna muzyka i taniec, wspaniałe, kolorowe stroje i urzekające widoki.

 

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Mi się marzy ten ostatni, bo zakochałam się w Radżastanie i wielbłądach! W pobliskim Pushkarze mają też targi wielbłądzie, na które chciałabym się kiedyś wybrać.
    A tysiące lampionów na niebie można podziwiać też podczas buddyjskiego Weisakh w Borobudur na Jawie i trochę bliżej – w Poznaniu w Noc Świętojańską ;)

    • Słyszałam o Poznaniu, chciałam się wybrać ale jakoś nigdy nie było okazji. Radżastan jest baaaardzo wysoko na mojej podróżniczej liście marzeń :)

  • Wstyd się przyznać, ale o większości festiwalach z Twojej listy nawet nie słyszałam. Na numer 3 bym się wybrała! :)

  • Nic tylko zacząć jeździć z festiwalu na festiwal :)

    • Od festiwalu do festiwalu z aparatem w dłoni. A potem pół roku obrabiania zdjęć w wolny czasie ;)

A to czytałaś?

_PTR7717-2

Hummus na 10 sposobów

Hummus to moje ukochane danie. „Pastę” z ciecierzycy jem na drugie śniadanie, kolację, przygotowuję na domowe imprezy. Potrawa jest banalnie prosta do przyrządzenia i bardzo zdrowa, ...