Moje ulubione serie kryminalne

2
Tatami

Jak przetrwać jesień i zimę? Dać się wciągnąć pasjonującej historii grzejąc się pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty z sokiem malinowym. Byle do wiosny!

Uwielbiam kryminały, nic na to nie poradzę. I nie tylko te wciągające bez reszty, wakacyjne, przygodowe, o szybkiej akcji i zawiłej historii. Cenię klasykę i tytuły, gdzie zbrodnia i dochodzenie nie jest na pierwszym planie i właściwie można się zastanawiać czy to aby jest kryminał? Najbardziej lubię serie, w które można wkręcić się bez reszty i zaprzyjaźnić z główną postacią. Lista krótka, ale starczy na niejedną zimę ;)

1. Arthur Conan Doyle, seria o Sherlocku Holmesie. 

Tej postaci chyba nie trzeba przedstawiać. Klasyka, którą powinien znać każdy wielbiciel kryminałów, Holmes to archetyp detektywa, który narodził się w 1887 roku! Od kilku lat do nabycia mamy pięknie wydany zbiór wszystkich powieści i opowiadań –  „Sherlock Holmes. Księga wszystkich dokonań”, polecam.

2. Henning Mankell, cykl o komisarzu Wallanderze.

Jedna z pierwszych skandynawskich serii kryminalnych, pisana przez Mankella w latach 1991-2009, klasyka gatunku. Bardzo lubię drobiazgowe opisy, spokojne tempo akcji, ważne tematy społeczne, to, że komisarz jest przeciętnym człowiekiem z problemami jakie mamy wszyscy.  Da się przeczytać bez zachowania kolejności ale polecam zacząć od początku, przejść przez kolejne etapy życia Wallandera.

3. Jo Nesbo, seria o Harrym Hole.

10 tomów, które połyka się w błyskawicznym tempie. Nie każda część jest równie dobra, najsłabsze są pierwsze (mimo wszystko polecam przeczytać, wprowadzają w temat), ale całość oceniam na 5+. Nesbo wie jak wywołać napięcie i rozkręca się z każdym tomem, najlepszy jest ostatni, „Policja”, która zasysa i nie chce puścić. Zdecydowanie czytajcie w kolejności.

4. Pierre Lematier, cykl Camille Verhoeven.

Seria ma zaledwie 3 części, za to jakie! Najpopularniejszemu francuskiemu pisarzowi kryminałów udało się napisać 3 równie dobre powieści, które trzymają w napięciu od początku do końca. Gatunek można opisać jako kryminalny horror – wstrząsające opisy, wyjątkowo okrutne zbrodnie i brak dobrych zakończeń. Dla osób o mocnych nerwach, myślę, że te książki chętnie sfilmowałby Hitchcock.

5. Robert Galbraith czyli J.K. Rowling, cykl o detektywie Cormoranie Strike’u.

Kilka lat temu autorka Harrego Pottera wzięła się za pisanie kryminałów, moim zdaniem wyszło jej to bardzo dobrze. Wyraziste postaci, dobre dialogi, bardzo oryginalne historie, odpowiednie napięcie. Do tej pory wyszły 3 części, czekam na kolejne bo podobno cykl szybko się nie skończy.

6. Agatha Christi, seria o Herkulesie Poirot. 

Klasyka gatunku, drugi najpopularniejszy detektyw po Holmesie. Wystąpił w ponad 30 powieściach, do najpopularniejszych należą Zabójstwo Rogera Ackroyda, Śmierć na Nilu, Pięć małych świnek, Kurtyna. Przede mną jeszcze co najmniej połowa, spokojnie można czytać bez zachowania kolejności.

7. Hakan Nesser, cykl o inspektorze Barbarottim.

Miłośnikom szybkiej, komiksowej akcji te książki nie przypadną do gustu, to bardzo niestandardowe kryminały. Akcja jest spokojna, rozwija się wolno i nie skupia jedynie na zbrodni i dochodzeniu. Mamy głębokie portrety psychologiczne bohaterów, obszerne wątki obyczajowe, długie opisy. Każda część to osobna historia ale warto czytać w kolejności. Można porównać do niektórych części o Wallanderze.

8. Arnaldur Indriðason, cykl o Erlendur Sveinsson.

Druga nietypowa seria na mojej liście. Specyficzne kryminały społeczno-obyczajowe, w każdej części poruszany jest inny problem, przemoc w  rodzinie, badania genetyczne, imigranci, wykorzystywanie nieletnich. Wolne tempo akcji, dużo plastycznych opisów, które pozwalają poczuć islandzką rzeczywistość, surowy krajobraz pustych przestrzeni, mrok i wiatr. W Polsce ukazało się do tej pory 6 tytułów z tej serii.

9. Zygmunt Miłoszewski, seria o prokuratorze Teodorze Szackim.

Zachęcona pozytywnymi opiniami zaryzykowałam. I dobrze, świetnie się czyta. Główny bohater może nie wzbudza zbyt wielkiej sympatii ale jest prawdziwy, a Miłoszewski bardzo zgrabnie buduje napięcie.

Macie swoje ulubione serie? Tej zimy zabieram się za  10-tomową seriię o detektywie Martinie Becku autorstwa Maj Sjöwall i Per Wahlöö, „matki i ojca skandynawskiego kryminału”.

 

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Sylwia

    polecam Katarzynę Bondę- wszystkie pozycje są mega wciągające.:)

    • A dla mnie niestety Bonda jest ogromnym rozczarowaniem. :/

A to czytałaś?