Seriale na długie, zimowe wieczory cz. 1

17
The-Killing-the-killing-30157675-1600-1200[1]

Wyobraźcie sobie świetny film fabularny, który zamiast stu dwudziestu minut trwa dziesięć godzin i jest podzielony na odcinki.

Kilka lat temu ze zdziwieniem odkryliśmy, że współczesne seriale niczym nie ustępują najlepszym filmom. Scenariusz, aktorzy, dialogi, scenografia, kostiumy, wszystko dopracowane, na najwyższym poziomie. To już nie obyczajowe, banalne tasiemce, ale filmy, które wciągają, trzymają w napięciu do ostatniej chwili, przenoszą w czasie. Zresztą o wartości dzisiejszych seriali świadczy to jakie gwiazdy kina przyjmują role.

Poniżej, krótka lista seriali, które według mnie warto obejrzeć. Niektóre mają jeden sezon, inne kilka, dlatego uwaga, można zarwać niejedną noc. Druga część listy za tydzień :)

1. The Killing 

Mój ulubiony serial kryminalny. Amerykański ale w skandynawskim klimacie, zresztą powstał na podstawie duńskiego serialu pt. Forbrydelsen. Mroczny, bardzo realistyczny, w monochromatycznych kolorach. Wciąga i zasysa. Akcja dzieje się w deszczowym Seattle (kręcono głównie w Vancuver), w trakcie ponurej jesieni bez odrobiny słońca. Pierwszy i drugi sezon opowiada o śledztwie w sprawie morderstwa młodej dziewczyny, łączy trzy wątki – detektywów, rodziny zamordowanej kobiety i podejrzanych. Polski tytuł Dochodzenie.

2. Homeland

Thriller psychologiczny, który trzyma w niesamowitym napięciu. Świetna historia właściwie w każdym sezonie, znakomite role aktorskie. Serial otrzymał kilkanaście zasłużonych nagród, m.in. za najlepszy serial dramatyczny, scenariusz, najlepsze role aktorskie pierwszo i drugoplanowe. Pierwsze dwa sezony (2011-2012) dotyczą historii amerykańskiego żołnierza, który po ośmiu latach niewoli w Iraku powraca do domu jako bohater. Carrie Mathison agentka CIA podejrzewa, że przeszedł na stronę wroga i może planować zamach terrorystyczny.

3. Breaking Bad 

Ktoś napisał „serial jak narkotyk”. Coś w tym jest, poza tym, że wokół narkotyków akcja się kręci. W bardzo dużym skrócie jest to niesamowita historia spokojnego, uczciwego chemika, statecznego ojca rodziny po pięćdziesiątce, który schodzi na zła drogę. Dobra muzyka, świetne dialogi, piękne krajobrazy Nowego Meksyku no i znakomite aktorskie kreacje. Mr. White, kreacja stworzona przez Bryana Cranstona to już legenda! Serial obsypany nagrodami, w czołówce wszystkich rankingów dotyczących najlepszych seriali.

4. Fargo

Dramat kryminalny nawiązujący do autentycznych wydarzeń i kultowego filmu braci Coen z 1996 roku (zresztą bracia zostali producentami tego serialu). W pierwszym sezonie genialny pokaz dają Billy Bob Thornton jako tajemniczy morderca i Martin Freeman grający nieporadnego, strachliwego sprzedawcę ubezpieczeń w niewielkim miasteczku w Minnesocie. Pewnego zimowego dnia losy tych dwóch postaci nieoczekiwanie się splatają.

5. House of Cards

Niewiarygodne, że spodobał mi się serial o polityce. A jednak, Kavin Spacey i Robin Wright to para, której nie można się oprzeć. Niesamowicie wciągający, dopracowany w każdym calu, inny niż wszystkie również za sprawą ciekawego zabiegu, główny bohater często zwraca się bezpośrednio do widza jako narrator. Inna ciekawostka – jest to pierwsza tego rodzaju, wysokobudżetowa produkcja przeznaczona tylko do internetu, a dokładniej do popularnego serwisu Netflix. W pierwszym sezonie senator Francis Underwood mści się na prezydencie, który pozbawił go obiecanego stanowiska sekretarza stanu. W dalszych sezonach Spacey pnie się coraz wyżej by wreszcie zdobyć upragnione stanowisko prezydenta.

6. The Fall 

Niby banał, seryjny morderca, piękna pani inspektor, śledztwo, pogoń. Niby bo wszystko mi tutaj świetnie „gra”. Historia, zdjęcia, montaż, Belfast, rytm opowieści, zjawiskowa Gillian Anderson (znana z Archiwum X) i nawet Jamie Dornan grający mordercę. Polski tytuł serialu Upadek.

7. Mad Men 

Dramat obyczajowy, perełka w tym zestawieniu, jedyny serial, który nie ma nic wspólnego ze zbrodniami. Genialnie pokazany świat rozwijających się nowojorskich agencji reklamowych na początku lat 60-tych. W tle przemiany społeczne i ważne wydarzenia tamtych czasów. Wszystkie sezony łączy jedna postać, przystojny dyrektor kreatywny Don Draper, człowiek, który ma wszystko ale nie potrafi odnaleźć szczęścia. Mnóstwo zasłużonych nagród, drugie tyle nominacji. Na prawdę warto.

8. Games of Trones 

Czy jest ktoś kto nie słyszał o tym serialu? Znakomita adaptacja kultowego cyklu Pieśń lodu i ognia autorstwa George’a R.R. Martina. Majstersztyk jeśli chodzi o scenografię, kostiumy i aktorów, najlepszy serial z gatunku fantasy. Chociaż z książkami nie może się równać uwielbiam i już :)

9. Narcos 

Serial wyprodukowany podobnie jak House of Cards dla platformy Netflix. Autentyczna, sfabularyzowana historia najpotężniejszego barona narkotykowego, Pablo Escobara, pokazana z perspektywy amerykańskich agentów DEA, którzy przez lata bezskutecznie tropili założyciela i szefa Kartelu z Medellín. W roli Escobara mało znany aktor, Wagner Moura, rewelacyjna rola! W jednej z głównych ról nieodżałowany książę Oberyn (Gra o Tron) czyli świetny Pedro Pascal.

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Polecam polski, kryminalny serial „Glina” produkcji TVP. Idealny na jesienne wieczory.

    • Dziękuję, słyszałam, że niezły, może się przekonam do polskich produkcji :)

  • My ostatnio zrobiliśmy Good wife, a wcześniej Vikingów, a jeszcze wcześniej Spartakusa, aaaa jeszcze wcześniej Luther :) No człowiek trochę tego życia zmarnotrawił na seriale

    • Vikingowie, ooo tak, są na kolejnej liście. Spartakus jakoś zupełnie nie przypadł nam do gustu, Luther owszem, Good wife unknown :)

      • To jeszcze mi się przypomniał: The Honourable Woman
        Ten serial, tak jeszcze w kontekście ostatnich wydarzeń, bardzo mi się przypomniał

        • A w 2016 nowe Archiwum X….;)

  • Słyszałam bardzo dobre opinie o Fargo – zdecydowanie muszę nadrobić :).
    Jak koleżanka poniżej również polecam Good Wife

    • Dziękuję, dla panów też się nadaje? :)

      • Jak dla mnie opiera się ten serial na mocnych kobietach, ale facet powinien sie odnaleźć ;)

  • Mam tyle seriali na liście do obejrzenia (w tym kilka z Twojego zestawienia), ale idą mi tak wolnoooo. Jak ludzie to robią, że tak szybko oglądają seriale?:D

    • Niektórzy potrafią zarwać noc/wieczór i obejrzeć połowę sezonu na raz :) My oglądamy max dwa odcinki, zazwyczaj jeden ale od wielu lat nie oglądamy tv. Programów informacyjnych również, „wiadomości” sprawdzamy w internecie.

  • Z Twojego zestawienia oglądam tylko GoT, ale inne propozycje też prezentują się ciekawie :)

  • Jeśli chodzi o The Killing, to chciałbym ci polecić książkę opartą na serialu. „Na styku” opowiada historię z czasów, zanim jeszcze Holder i Linden się spotkali. Nie jest może literaturą najwyższych lotów, ale dla fana serialu to naprawdę przyjemna pozycja. Że tak pójdę w kryptoreklamę – więcej na jej temat znajdziesz u mnie. ;)

    Z wymienionych przez ciebie seriali nie widziałem tylko Fargo i Homelandu – chociaż o tym drugim ostatnio słyszę tak dużo, że prawdopodobnie prędzej czy później będę musiał nadrobić. Najbardziej czekam chyba na kontynuację House of Cards – wszystko wskazuje na to, że przed nami ostatni sezon i może być grubo. Na to liczę, bo jeżeli będą chcieli jeszcze jakoś rozwinąć akcję… nie wróżę dobrej przyszłości. ;)

    • Dziękuję, bardzo lubię kryminały, chętnie przeczytam i zajrzę do Ciebie. Na House of Cards też czekamy z niecierpliwości. Za kilka dni na blogu będzie druga część zestawienia, zapraszam, może coś cię zainteresuje :)

  • Gra o Tron to mój zdecydowany faworyt – kocham ten serial całym sercem, chociaż pamiętam, że po obejrzeniu pierwszego odcinka pomyślałam sobie, że to nie jest serial dla mnie. Jednak po pół roku wróciłam do niego i od tego czasu jestem jego wielką fanką. :> Reszty seriali z Twojej listy niestety nie widziałam, chociaż o większości słyszałam masę pochlebnych opinii. :) Może kiedyś się za nie wezmę.

  • House of cards, po 3 latach nieogladania seriali, wciągnął mnie bez dwóch zdań. Nie moge sie doczekać nowej serii :)

  • Dzięki, tak, znamy, jest na drugiej części listy, już opublikowanej. Twój komentarz zaplątał się w spamie, dopiero dzisiaj zauważyłam. Pozdrawiam :)

A to czytałaś?