jordaniaWszystko zaczęło się od muzyki. Składanki world music w stylu Buddha Bar, rzewne kubańskie son, energetyczna salsa, szalone, bałkańskie trąbki, skoczne dźwięki muzyki klezmerskiej, melancholijny pustynny blues, płynąca lekko bossa nowa, dzikie afrykańskie bębny.

Potem pojawił się ktoś, z kim mogła dzielić swoją pasję. Ruszyliśmy we wspólne podróże: bliskie i dalekie, z których prócz zdjęć i mnóstwa wrażeń zaczęłam przywozić ubrania i rękodzieło- etniczną biżuterię, wyroby z drewna, maski, figurki. Wnętrze mieszkania zaczęło wypełniać się przedmiotami z duszą i przypominać o przeżytych przygodach. Zamiast bieli i ikeowskiego porządku świata pojawiły się kolorowe ściany, zdjęcia z wyjazdów, sprowadzane z Indii meble. W mojej szafie było coraz więcej orientalnych, kolorowych ciuchów, zaczęłam wyszukiwać takie ubrania w ogólnie dostępnych kolekcjach znanych i tych mniej znanych producentów.

Część przywożonych „łupów” –  głównie biżuterię – postanowiłam sprzedawać innym, aby też mieli kawałek mojego świata u siebie.  Zaczęłam również tworzyć własną, prostą biżuterię i sprowadzać do Polski ciekawe modele, a niekiedy prawdziwe, etniczne cacka.

Po kilku latach przyszedł czas na kulinaria. W miarę zdobywania doświadczenia w kuchni i częstszego podróżowania eksperymentowałam z potrawami bliskowschodnimi, kuchnią tajską i indyjską. Stałam się maniaczką curry na 1000 sposobów, humusu i tofu.

Czas wolny coraz chętniej dzieliłam pomiędzy imprezy kulturalne, festiwale podróżnicze, muzyczne i filmowe. I tak z zainteresowania kulturami Świata, muzyką, strojem, biżuterią, kuchnią i zwyczajami wziął się świat wg. Tatami. Pozytywny, kolorowy i różnorodny. Bierzcie z niego co chcecie :)

Latcho drom!
Ania