Bucket List czyli moja podróżnicza lista marzeń

6
Burr Trail, Utah

To nie będzie oryginalny wpis, ale luty i marzec sprzyjają marzeniom o wyjazdach, końcówka zimy jest dla mnie zawsze bardzo trudna. Taką listę publikuje niemal każda osoba, która pisze o podróżach i z pewnością też większość osób, które podróżują snują większe lub mniejsze plany na kolejne wyjazdy. 

Niestety apetyt rośnie w miarę jedzenia, pewnie coś wiecie na ten temat? ;) Miałam poważny problem ze stworzeniem tej listy. Po prostu niewiele jest takich miejsc, do których bym nie pojechała, ciekawość świata mam ogromną, pół życia mogłabym spędzić w podróży. Zastanawiałam się czy wypisać wszystko czy tylko najważniejsze kierunki. Wybrałam drugą, rozsądną opcję i co? Po kilkunastu poprawkach wyszedł mi baaaardzo ambitny i kosztowny plan. Mnóstwo miejsc na końcu świata, wypraw które wymagają min. 2-3 tygodnie ponieważ niezmiennie ciągnie mnie do tam gdzie jest ciepło, zupełnie inaczej, przyciąga mnie woda, nurkowanie, orient, odmienna kultura, fauna i flora.

Macie własną listę? Jakieś wspólne punkty?

1. Australia i Nowa Zelandia

Te kierunki męczą mnie odkąd pamiętam. Po Władcy Pierścieni nasiliła się Nowa Zelandia. Wspaniała flora i fauna, fascynująca kultura Aborygenów, Wielka Rafa Koralowa, najpiękniejsze plaże, sufring itd… Bardzo kosztowne i wymagające sporo czasu marzenie nr. 1.

2. Armenia 

Miała być Gruzja, ale ostatnio zdecydowałam, że wolę mniejszą, dzikszą i mniej turystyczną Armenię z mnóstwem monastyrów rozsianych wśród wzgórz. Ten wyjazd chętnie połączyłabym z wizytą w pobliskim Azerbeidżanie – podobno gdzieś tam mam swoje korzenie, pra pra babcia :)

3. Boliwia

Urzekająca przyroda, wspaniałe góry,  lasy równikowe, najwyżej położone żeglowne jezioro świata, największe solnisko, wspaniała, żywa kultura miejscowych ludów. Właśnie ten kraj w Ameryce Południowej interesuje mnie najbardziej!

4. Galapagos

Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego ten archipelag, kocham przyrodę i zwierzęta. To byłaby fascynująca wyprawa przyrodnicza do jednego z trudniej dostępnych i odizolowanych miejsc na świecie.  Mało turystów, brak zabytków, tutaj liczy się endemiczna flora & fauna-  morskie legwany, żółwie słoniowe, pingwiny, foki, mnóstwo ptaków.

5. Hawaje

Banalnie? Trudno! Hawaje to znacznie więcej niż plaże, palmy i surfing. Bogata kultura i oszałamiająca przyroda – tropikalne lasy, wodospady, wulkaniczne krajobrazy, endemiczne gatunki roślin i zwierząt, bogaty podwodny świat. No i zrobiłabym mój wymarzony, polinezyjski tatuaż.

6. Indonezja

Jeszcze nie zdecydowałam, która/ które wyspy, chciałabym wybrać te mniej zadeptane, podobno nadal da się to zrobić! Poza tym dwa tygodnie w Indonezji to całkiem realne marzenie, zdarzają się tanie loty, a na miejscu ceny są przystępne.

7. Kambodża i Laos 

Bardzo lubię Azję, po zobaczeniu Wietnamu i wysłuchaniu wielu opowieści o tych dwóch krajach nie mam wątpliwości, że to są miejsca w których czułabym się świetnie, wszystko mi pasuje (może poza liczbą turystów w takich miejscach jak Angkor Wat), klimat, ludzie, kultura, dominacja zabytków świątynnych, które uwielbiam zwiedzać.

8. Radżastan

Indie to państwo gdzie można spokojnie wyjechać na pół roku. Mnie wystarczyłyby chociażby trzy tygodnie spędzone właśnie w tym pustynnym stanie położonym w północno-zachodnich Indiach przy granicy z Pakistanem. Ale w odpowiednim terminie! Chcielibyśmy tam pojechać w trakcie fenomenalnego festiwalu Desert Festival Jaisalmer. Połączyć zwiedzanie licznych atrakcji z imprezą kulturalną. Radżastan to kolory, zapachy, jedzenie (moja ulubiona kuchnia), miasta-Dżodpur, Udajpur, Dżajsalmer, Puszkar, niesamowite targi wielbłądów, pustynne krajobrazy, które uwielbiam no i rdzenne plemiona w tym cygańskie, stąd bowiem wywodzą się Romowie!

9. Macedonia 

Jeden z najrzadziej odwiedzanych krajów bałkańskich, turystom jakoś tutaj nie po drodze, z pewnością wpływa na to bliskość krajów, które mają dostęp do lazurowego morza. Bogata mieszanka kultur, słowiańskiej, tureckiej i bizantyjskiej, dwie główne religie to prawosławie i islam. Macedonia szczyci się wspaniałą przyrodą, malowniczymi górami, jeziorami, a także sporą ilością ciekawych zabytków. Co bardzo ważne dla mnie, folklor jest tu ciągle żywy, tradycyjny taniec i muzyka ludowa zajmują bardzo ważne miejsce w życiu Macedończyków.

10. Mongolia

Plan na któryś lipiec – festiwal Naadam wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO połączony ze zwiedzaniem kraju. Fascynujące wydarzenie,  najlepszy sposób aby poznać kulturę mieszkańców – trzy sportowe pasje Mongołów, wyścigi konne, zapasy i łucznictwo. Do tego liczne parady, wspaniałe stroje, muzyka i bazary.

11. Dolina Mustang

Trekking w tajemniczej dolinie położonej na granicy Nepalu i Tybetu. Kiedyś Buddyjskie Królestwo Lo, niezależna monarchia buddyjska, do 1991 roku nie przyjmowała turystów, miejsce było zupełnie odizolowane! Liczba zwiedzających jest teraz ściśle kontrolowana, a opłata za wjazd bardzo wysoka. To właśnie tutaj można poszukać ostatnich śladów fascynującej, tradycyjnej kultury buddyzmu tybetańskiego.

12. Namibia 

Jeśli wrócić do Afryki to właśnie do tego kraju. Wynająć samochód 4×4 z funkcją spania na dachu i jeździć przez dwa tygodnie podziwiając zwierzęta i niesamowite krajobrazy pustyń i sawann tego słabo zaludnionego kraju. Poza przyrodą odwiedzić plemiona Himba i Buszmenów, dotrzeć na Wybrzeże Szkieletowe, zobaczyć po kolonialną architekturę, Namibia była kolonią niemiecką.

13. Rumunia 

Niektórych pewnie to zdziwi, wokół Rumunii narosło wiele mitów. A ja wiem, że to piękny kraj, a Rumuni są bardzo sympatyczni. Byłam w Bukareszcie, chciałabym zwiedzić Transylwanię i Maramuresz.

14. Stany Zjednoczone

Jedna wizyta w tym kraju to stanowczo za mało! Po zeszłorocznej, dwutygodniowej podróży do południowo-zachodniej części kraju podwójnie marzy nam się Nowy York, Nowy Orlean i powrót do Kalifornii, tym razem do San Francisco.

15. Zanzibar

Idylliczne wybrzeże i bogata kultura w której mieszają się wpływy afrykańskie, arabskie, hinduskie i  europejskie. Świetne warunki do nurkowania, plantacje przypraw i dom, w którym urodził się Freddie Mercury!

16. Festiwale – Burning Man i Womad

Dwa fantastyczne festiwale. Pierwszy odbywa się w Stanach na pustyni Black Rock w północnej Newadzie. Trudno określić gatunek tego wydarzenia z pogranicza teatru, wystawy & performance. Womad to najlepszy festiwal world music na świecie, odbywa się w kilku miastach, ale Petera Gabriela, który zapoczątkował to wydarzenie w 1980 roku można spotkać w Wielkiej Brytanii, w Malmesbury i Bristolu. Więcej o tych festiwalach przeczytacie tutaj 

17. Wyprawy rowerowe - sakwy i w drogę, wzdłuż Dunaju – Donnauradweg, szlakiem wokół Balatonu i Flamandzką Trasą Rowerową

Na koniec do listy powinnam dodać jeszcze kilka europejskich miast – Barcelonę, Lizbonę, Amsterdam, Sewillę, Sienę, Florencję, Berlin, Brugię…

I kiedy ja mam to wszystko zrobić??? ;)

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Pokrywa mi się chęć odwiedzenia Rumunii i Mongolii ;) Kraje mniej turystyczne wydają mi się znacznie bardziej ciekawe. W tym roku planuję wyjazd w Sudety, na Słowenię i może na Alaska. Ciągnie mnie do natury :)

    • Mnie również! W Sudety, na Słowenię i Alaskę też bym się wybrała. Pięknych wyjazdów życzę :)

  • Natalia Zborowska

    Stany Zjednoczone , zawsze będzie za mało! Była już trzy razy po 2 miesiące i mam wrażenie jakbym zwiedziła ziarenko kraju.Serdecznie polecam Pensylwanię i cały stan Nowy Jork, jest soczyście zielony i lekko dziki. Wodospad Niagara to moje miejsce na ziemi tuż po High Line Park w NY :) aaaa i bagna na Florydzie mmm. Czekam na Twoje zdjęcia wyjazdowe i relacje :) Twoja lista jest nieziemska choć ja marzę o nieskazitelnej Islandii :) pozdrawiam @bzowina

    • Natalia masz rację, my przestaliśmy się dziwić, że Amerykanie mało podróżują po świecie, mają tyle do zobaczenia we własnym kraju! Stan Nowy Jork tak! Florydę w sumie też chętnie bym zobaczyła, byliśmy tylko chwilę w Miami. O Pensylwanii nie myślałam, dzięki za podpowiedź! Pozdrawiam :)

  • Bardzo chętnie! Do zobaczenia :)

  • Michalina Edukiewicz

    Rumunię polecam – jest żywiołowa, niesamowita :) Berlin ciekawie prezentuje się z pokładu statku. Siena cudowna, a we Florencji warto się zgubić z dala od tłumów – można trafić na śpiewających starszych panów ;) Poza tym widzę jeszcze kilka punktów wspólnych :) – Armenia z Azerbejdżanem, Boliwia, Kambodża i Laos,
    Radżastan, Macedonia, Dolina Mustang (w ogóle marzy mi się Nepal). Na liście mam jeszcze Kubę, Birmę, Liban, Maroko i Uzbekistan. A nade wszystko Patagonię :) Pozdrawiam i czekam na Wasze zdjęcia i relacje :)

A to czytałaś?

Autorem zdjęcia jest Aimee Groth, http://qz.com/

10 festwiali, które zawrócą ci w głowie

Bardzo lubię łączyć zwiedzanie z uczestnictwem w imprezach kulturalnych takich jak festiwale. Jest okazja do poznania lokalnych zwyczajów, ciekawych ludzi i zrobienia świetnych zdjęć. O ...