Poczuj klimat Los Angeles – Venice Beach

9
Tatami-VeniceBeach

Jedziecie do Los Angeles? Musicie zobaczyć Venice Beach, to kwintesencja słonecznej Kaliforni! 

Venice Beach to dzielnica Los Angeles, znajdująca się w regionie Westside. Swoją nazwę zawdzięcza kanałom wodnym zbudowanym w 1905 roku (gruntownie odnowionym ok 1992 roku) na wzór oryginalnych kanałów weneckich. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dzielnica była ośrodkiem Beat Generation, w obecnych czasach mieszka tu mnóstwo znanych artystów, aktorów i muzyków. Podobno w tutejszej Gold’s Gym rozpoczynał swoją karierę Arnold Schwarzenegger.

Venice słynie z niezwykle szerokiej i długiej na 3 mile plaży z wysokimi, kołyszącymi się palmami i nadmorskiej promenady Ocean Front Walk. Pomiędzy plażą, a promenadą znajduje się trasa rowerowa i pas zieleni, na którym piknikuje sporo osób. Plaża jest tak szeroka, że pewnie nawet w szczycie sezonu można spokojnie grać w piłkę nożną czy frisbee.

Do Venice przyjeżdża się zresztą nie tylko na plażowanie. To raj dla osób aktywnych - trasa rowerowa, świetny skate park, boiska do siatkówki i koszykówki tuż przy plaży, siłownie na otwartym powietrzu no i oczywiście dobre miejscówki surferskie.

Atrakcją są również niespieszne spacery promenadą gdzie kolorowe i uśmiechnięte towarzystwo podziwia występy ulicznych artystów, zajada w licznych knajpach, kupuje pamiątki,wypożycza deski surferskie czy rower. Może kojarzy się to nie najlepiej, z typowym, denerwującym nadmorskim kiczem ale Venice ma naprawdę fajny klimat, który warto poczuć. Nawet jeżeli nie lubicie plaż to dzieje się tutaj tyle, że każdy znajdzieci coś dla siebie. Szczególnie jeżeli robicie zdjęcia, tematów fotograficznych jest mnóstwo i nikt nie zwraca uwagi na fotografującego. Moim zdaniem to punkt obowiązkowy zwiedzania Los Angeles, które podobnie jak Hollywood bardzo przybliża charakter i koloryt Miasta Aniołów.

A wy jakie miejsce w Los Angeles wspominacie najlepiej?

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Ile bym dała żeby teraz znaleźć się na tej plaży…

    • Ja również, albo tam albo w zaśnieżonych Alpach :)

  • sekulada.com

    Wygląda ładnie, ale chyba nie znalazłbym tu nic dla siebie. Raj dla osób aktywnych nie jest moim rajem niestety co nie zmienia faktu, że wygląda pięknie.

    • Z pewnością zainteresowałyby cię słynne kanały, niestety nie dotarliśmy, zostaliśmy za długo w okolicach głównego deptaku i potem nie było już czasu. My wolimy fotografować życie ulicy, ludzi, czasami trzeba wybrać.

  • miejsce ładne i ma swoją historie, myślę że warto się tam wybrać , chętnie pojeździłbym tam na rolkach

  • Karolina Roszek

    Mam nadzieję, że tam kiedyś dolecę. Kolega ostatnio był i się zachwycał, mimo, że jest z Australii i jest przyzwyczajonych do pięknych, długich i szerokich plaż.

  • Jest w planach!! :D I to może nawet uda się już w kolejną zimę ;) Bardzo, naprawdę bardzo chcemy zobaczyć to miejsce na własne oczy…
    No i rozmarzyliśmy się znowu!… ;))

  • Aleksandra Taskin

    Nigdy nie byłam w Los Angeles, ale to miejsce wygląda ciekawie

  • Może kiedyś uda mi się odwiedzić, a teraz cieszę się, choć tylko czytając o tym miejscu. :)

A to czytałaś?