Spływaj! Kajakiem, w pięknych okolicznościach przyrody

14

Spokój, cisza, piękne widoki, chlupot wody – absolutny relaks. Na spływ kajakiem mogę się wybierać w co drugi weekend!

 Aby płynąć kajakiem nie potrzebne są żadne specjalne umiejętności, wystarczy 20 min aby opanować podstawową technikę. Po godzinie płynie się już pewnie. Ważne tylko aby nie bać się wody i nie mieć poważnych problemów z plecami, kilka godzin siedzenia w kajaku daje się we znaki. Na spływach zorganizowanych (jak na opisanym) przed wyruszeniem odbywa się krótka odprawa, wyjaśnione zostają zasady i technika wiosłowania. Jeżeli chcecie wypożyczyć sprzęt na jeden dzień bez zorganizowanej grupy zapytajcie o podstawowe zasady osoby, które wynajmują sprzęt. Kajak trudno jest wywrócić, na spokojnych, płytkich rzekach bez przeszkód trzeba się o to postarać (najczęściej przydarza się to osobom, które piją w trakcie spływu alkohol). Możecie wybrać spływ kilkugodzinny, jednodniowy, weekendowy lub nawet tygodniowy. My pływaliśmy dwukrotnie po Pilicy, za pierwszym razem kilka godzin, za drugim zdecydowaliśmy się na zorganizowany spływ dwudniowy po górnej Pilicy, początek w okolicach Włoszczowy, miejscowość Maluszyn (trasa ok. 36 km) z noclegiem w namiocie.

Jak wygląda spływ weekendowy? Przyjechaliśmy na miejsce zbiórki dzień wcześniej, wieczorem, było ognisko, kiełbaski (w ofercie), rozmowy. Spaliśmy w namiocie, rano samochód odstawiliśmy na strzeżony parking w pobliżu pierwszego biwaku. Dalej odprawa, pakowanie podstawowych rzeczy na kajak (prowiant, coś do ubrania, ręczniki, krem itp.) reszta rzeczy została zapakowana do większego samochodu i dostarczona na biwak na którym mieliśmy nocować. Na takim spływie każdy płynie własnym rytmem, ważne aby nikt nie wyprzedzał przewodnika i nie pozostawał w tyle za ostatnim kajakiem organizatora. Po drodze zatrzymywaliśmy się kilka razy aby zjeść, odpocząć, wykąpać się. Pilica jest spokojną, czystą i niewielką rzeczką, w trakcie lata dosyć płytką. Widoki bajeczne, trudność przemieszczania się znikoma, gdzieniegdzie zdarzają się wystające korzenie ale łatwo je ominąć, ta część Pilicy świetnie nadaje się dla początkujących czy rodzin z dziećmi. Mając prawie cały dzień i odcinek poniżej 20 km można płynąć bardzo powoli.

Pierwszego dnia dotarliśmy na miejsce biwaku już przed 17. Całą drogę towarzyszyły nam cudne kolorowe ważki, które co chwila siadały na wiosłach. Biwak zorganizowano w bardzo malowniczym miejscu, nad samą rzeką w Krzętowie. Bagaże czekały, znowu było ognisko i kiełbaski, mnie pozostało zalać sobie zupkę instant. Następnego dnia przepłynęliśmy drugi odcinek również z przystankami, były urocze plaże, chwila kąpieli, skończyliśmy ok. 16. Kierowcy zostali odtransportowani do samochodów, reszta czekała na ich powrót. Czasowo sprawa wygląda tak- wyjechaliśmy z Krakowa w piątek ok 18, wróciliśmy w niedzielę ok 19.

Uwaga, jeżeli macie problemy z plecami lub bardzo słabe ręce nie wybierajcie się na dłuższe spływy. Najlepiej sprawdzić swoje samopoczucie na krótszej, kilku kilometrowej trasie.

Skorzystaliśmy z oferty firmy www.kajakiem.pl, polecamy, wszytko zorganizowane jak trzeba.

Planujemy kolejną trasę, nie możemy się zdecydować którą rzekę wybrać. Dłuższe i krótsze spływy w południowej części Polski organizowane są również na Liswarcie, Warcie, Białej i Czarnej Nidzie. Będziemy wdzięczni za Wasze rekomendacje!

 

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Wojciech Knapik

    Regularnie jeżdżę na Nidę. Z Krakowa to raptem 100 km. Mój ulubiony odcinek to Biała Nida (od Bizorędy lub Zabieńca) + Nida do Starych Kotlic. Woda czysta. Idealna trasa na lajtowy wypad weekendowy, ale do zrobienia też w jeden dzień. Klimaty podobne jak na Twoich zdjęciach + małe bystrza w górnym biegu. Jak ma się sporo czasu to i bez machania rękami się obędzie, bo można płynąć z samym nurtem. Bardzo przypadł mi też do gustu spływ Tanwią na Roztoczu. Przygoda, gęstwiny, szybkie meandry, ale potrzebne przynajmniej średnie stanywody. Piszę o rzekach na południu Polski, bo północ obfituje w znane i piękne trasy kajakowe.

    • Wielkie dzięki Wojtek! Gdzie wypożyczałeś kajak na spływ Nidą?

  • Ale foty! I jak tu w ogóle ładnie :)

    • Dziękujemy, owszem jest bardzo malowniczo :)

  • Katarzyna Zwolak

    Fajnie, że piszesz o kajakowaniu! Zupełnie nie mam o tym pojęcia i nigdy nie próbowałam, ale jak popatrzyłam na zdjęcia i poczytałam, co napisałaś, to od razu zachciało mi się spróbować. Ot co! :)

    • Naprawdę nie jest to trudne. Na początek wybierz jakąś krótką trasę, spokojną rzeczkę i do dzieła. Super zabawa :)

  • Daria Burman

    To musi być świetna przygoda, muszę kiedyś zaplanować taki wypad :)

    • Jest! Chociaż w wersji, którą opisałam, z transportem bagażu jest trochę mniej dziko. Chciałabym spróbować dłuższego, samodzielnego spływu z bagażami w kajaku :)

  • Byłam na kajakach dwa razy, w tym na Mazurach i wspominam to wspaniale! Jak dla mnie to był niesamowity relaks, co prawda spływ był krótki i nie wiem co by było dalej. Twoje zdjęcia są cudne i ponownie naszła mnie chęć na kajaki po polskich rzekach!

    • Słyszałam, że na Mazurach wspaniałe spływy, kiedyś się wybierzemy, kawał drogi z Krakowa mamy :)

  • Ekstra przygoda, uwielbiam spływy kajakowe :)

    • My również, pozdrawiam! :)

  • Ja co roku zaliczam spływ Krutynią, polecam z czystym sercem! Piękna trasa…

    • Dziękuję bardzo, mamy spory kawałek na Mazury, ale może kiedyś połączymy spływ z dłuższym wypadem w ten rejon :)

A to czytałaś?

Bombki Folk łowickie na www.folkstar.pl

Choinka na ludowo

Tradycja dekorowania choinki narodziła się najprawdopodobniej ok XV, XVI wieku w Alzacji, w kościele protestanckim. Drzewka iglaste dekorowano naturalnymi ozdobami jak jabłka, pierniki, orzechy, drobiazgi z papieru lub ...