Zachwycające parki narodowe Stanów Zjednoczonych

14
Monument Valley

Słyszeliśmy, że przyroda w Stanach Zjednoczonych jest wyjątkowo piękna. Obejrzeliśmy wiele zdjęć z parków narodowych (nie wspominając o filmach), ale czegoś takiego się nie spodziewaliśmy!  „Szczęki zbieraliśmy” wiele razy. Co zakręt to lepszy widok i z ust wyrywa się wow! Po tygodniu nastąpił syndrom islandzkich wodospadów – po zobaczeniu 15 tego przestaliśmy się ciągle zatrzymywać i wydawać z siebie ochy i achy. Piotr już sporo widział ale musiał przyznać, że krajobrazy Arizony, Utah i Nowego Meksyku to nowość, duże i bardzo pozytywne zaskoczenie. Niebywałe kolory i kształty, fenomenalne przestrzenie.

Zaczęliśmy od położonego o 80 km od Las Vegas Valley of Fire State Park. Dalej był Bryce CanyonCanyonlands National Park, Arches National Park, Lake Powell Navajo Tribal Park, Horseshoe BendMonument Valley. Na zakończenie Grand Canyon National Park i w drodze powrotnej z Santa Fe Petrified Forest National Park i Painted Desert. 

Infrastruktura w parkach jest znakomita. Wszędzie punkty widokowe do których łatwo dojść z blisko położonych parkingów – absolutny raj dla fotografujących. Stanowiska są opisane, do biletów dołączane są ulotki informacyjne, parki posiadają centra informacyjne dla turystów, często bardzo fajnie wyposażone, z ciekawymi wystawami i mnóstwem darmowych materiałów. Ceny bardzo przystępne, płaci się za samochód. I tak w przypadku 4 osób zwiedzanie Bryce Canyon i Monument Valley to 5$ na głowę, Grand Canyon tylko 6.25$. Jedynym odstępstwem jest fenomenalny kanion Antelope. Indianie Navajo łupią bezlitośnie, za wjazd do parku 8$ od głowy i dalej w zależności od godziny zwiedzania górny kanion (ten najsłynniejszy) to 28-40$ od głowy i dolny kanion 20$. W sumie za zobaczenie dwóch kanionów (Lower+Upper Antelope Canyon) w odpowiednich godzinach, kiedy jest najlepsze światło zapłacicie horrendalne 68$.

Nie będę opisywać po kolei każdego dnia, nie lubię pamiętników. W dużym skrócie, wszystkie wyżej wymienione parki są warte zobaczenia, zdjęcia mówią same za siebie. W okolicy jest jeszcze kilka innych, do których warto się wybrać, m.in. Zion National Park. Poza parkami atrakcją samą w sobie jest przemieszczanie się, drogi. Południowo-zachodnie Stany mają niewielkie zaludnienie. Jedzie się i jedzie, a dookoła nic. Dla mieszkańców gęsto zaludnionej Europy doświadczenie takiej przestrzeni to rzecz szczególna. Brak bilbordów reklamowych, puste drogi, widoki zmieniające się jak w kalejdoskopie. W tej części Stanów tego samego dnia można zobaczyć iglasty las, step i skalistą pustynię. Jeżdżąc ponad dwa tygodnie zrozumieliśmy fenomen muzyki country, czemu jest tu tak wielu „hobo” (pracownicy wędrowni, bez miejsca zameldowania i majątku), dlaczego podróżowanie od motelu do motelu jest w Stanach tak popularne.

Pierwotnie plan wyjazdu zakładał zwiedzanie słynnej, historycznej drogi 66. Mieliśmy jechać z Chicago do LA. Bardzo się cieszymy, że w ostatniej chwili plan zmodyfikowaliśmy. Jeżeli macie podobny pomysł i niewiele czasu (w Stanach oznacza to poniżej 4 tygodni) to radzę poważnie rozważyć zwiedzanie parków z częściowym przejazdem 66-tką. Wynajmijcie samochód w Las Vegas lub LA i w drogę. Obiecuję, że nie będziecie żałować!

Koszt wynajmu mniejszego samochodu typu Toyota Corolla w tańszej wypożyczalni np. Dollar Rent A Car na dwa tygodnie to ok 800 $ (w tym 3/4 to koszt ubezpieczenia! Amerykanie, którzy mają ubezpieczone swoje prywatne samochody wynajmują za 250-300$). Optymalnie jest jechać w 4 osoby lub większym samochodem w 5. Uwaga, zarezerwujcie wynajem samochodu przed wyjazdem, można to zrobić na stronie internetowej. Na lotnisku zostaniecie przewiezieni prosto do wypożyczalni, kursują specjalne busy, które wożą turystów do wypożyczalni.

Macie pytania, piszcie, chętnie porozmawiam :)

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Zdjęcia znakomite – warte więcej niż tysiąc słów! A jakie tam są skały? Wyglądają jak toczona glina.

    • Dziękuję! Skały różne, wapienie, piaskowce, granity :)

  • Mnie zachwyca już wszystko, sam tytuł jest wystarczająco zachęcający. A te widoki – bajka! Na pewno prędzej czy później się tam wybierzemy, bo tego typu miejsca sprawiają że szczęka opada mi do ziemi, długo nie mogę jej podnieść i nie mam zamiaru wracać do swojego miejskiego życia.

    • Naprawdę warto pojechać :)

  • miejsca warte grzechu… z wymienionych byłem tylko w Grand Canyon. Mam pytanie: ile czasu zajęło wam zobaczenie tych wszystkich parków? Kiedy byliście?
    Warunki oświetleniowe – magia.

    • Łukasz byliśmy na przełomie kwietnia i maja, samochód wynajęliśmy na 16 dni. Jechaliśmy z Los Angeles do Las Vegas, dalej kawałek drogą 66, parki, z powrotem na drogę 66 do Santa Fe i powrót do LA.

  • Niesamowite to jest! Jestem zachwycona. Mogłabym oglądać i oglądać.
    Jeszcze chciałabym zobaczyć gejzery :)

    Mam pytanie, czy były tam tzw róże pustyni?

    • Dziękuję! Niestety róż pustyni nie zaobserwowałam, za to jest dużo węży. Na jednego prawie wlazłam :)

  • sekulada.com

    Zachwycające? To za mało powiedziane! To prawdziwy obłęd. Jestem oszołomiony tymi zdjęciami :O

    • sekulada.com

      jedno z moich największych marzeń podróżniczych :) choć do USA wciąż nie po drodze…

      • A my jakoś nie marzyliśmy o Stanach, po prostu żal było nie wykorzystać bardzo tanich biletów. I taka niespodzianka :)

    • Dziękujemy bardzo! Tutaj znajdziesz więcej niesamowitych zdjęć Piotra- http://trybalski.com/ i na jego profilu na fb :)

  • Ewa Dudzińska

    Ja widziałam ze cztery parki, ale wciąż mam odruch „wow”, ale przy TAKICH zdjęciach kto nie ma?!:D Naprawdę obłędne!!!

A to czytałaś?

_PTR1157

Nie takie tofu straszne jak myślicie!

Szkoda, że tofu pieszczotliwie nazwane przeze mnie fufu w Polsce kojarzy się nie najlepiej. Głównie ze średniej jakości knajpami azjatyckimi tzw „chińczykami” gdzie najczęściej smakuje ...