Skarby Azteków i Majów – nasiona chia

2
_PTR1776
Spread the love

Szałwia hiszpańska, która naturalnie rośnie w południowej części Meksyku i w Gwatemali wygląda jak chwast, nie dalibyście za nią złamanego grosza. Tymczasem kryje w sobie prawdziwy skarb, drobniutkie nasiona niezwykle bogate w dobroczynne składniki.

Przyznaję, że nasionami chia zainteresowałam się dopiero kilka lat temu, po przeczytaniu książki Urodzeni Biegacze, która opowiada o plemieniu Indian Tarahumara, zamieszkującym stan Chihuahua w Meksyku.  Rarámuri, w tłumaczeniu Biegający Ludzie słyną jak się domyślacie z biegania i to na duże dystanse w bardzo trudnych warunkach, niedostępnych, skalistych kanionach gdzie panują skrajne temperatury. Biegają zamiast chodzić, a że mają spore odległości do pokonywania to prawdziwi maratończycy. Biegają wszyscy, kobiety, dzieciaki, starcy bardzo często posilając się niezwykle odżywczym i wspaniale nawadniającym napojem energetycznym – Iskiate.

Iskiate przygotowuje się z wody, nasion chia, soku z limonki i naturalnego cukru np. miodu. Ponieważ nasiona są bardzo bogate w błonnik absorbują 10 krotnie więcej wody niż same ważą. W połączeniu z wodą powstaje specyficzna żelowa substancja, która wypełnia żołądek i powoli się wchłania, daje uczucie sytości i zmniejsza ilość spożywanego pokarmu (polecam lekko ciepłą wodę, w zimnej chia zbijają się w grudki).

Napój jak widzicie nie wygląda zbyt ciekawie, przypomina nieco skrzek żaby :) W smaku jest natomiast znakomity, same nasionka są nieco kwaskowe, a po dodaniu limonki i miodu napój jest orzeźwiający i bardzo przyjemny dla gardła i żołądka.

Iskiate Iskiate

Nie bez powodu nasiona otrzymały nazwę “chia”, w starożytnym języku Majów słowo to oznacza siłę. Są bogate w przeciwutleniacze, błonnik, wapń, żelazo, kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6, mangan, magnez, cynk, witamina B3, B1, B2, potas i fosfor. Można powiedzieć że chia to żywność dietetyczna, która świetnie sprzyja odchudzaniu. Znikoma zawartość węglowodanów plus mnóstwo błonnika który wiąże wodę, spowalnia wchłanianie, sprzyja również rozwojowi odpowiedniej flory bakteryjnej w jelitach i zwiększa wydzielania soków trawiennych. Wszystko czego nam trzeba aby prawidłowo trawić i wspomagać przemianę materii.

Nasiona możecie dodawać do prawie wszystkiego. Świetnie pasują do wypieków, domowych przetworów, są stałym składnikiem mojej porannej owsianki lub jaglanki (trzeba tylko dodać więcej płynu).

Warto zaopatrzyć się w większą ilość, paczki 1 kg i więcej sprzedają sklepy internetowe, za 1 kg zapłacicie ok 19-20 zł.

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Wydawało mi się że te nasiona są droższe, 20zł za 1kg to nie tak znów dużo :)

    • Tak, są droższe kiedy kupujesz w mniejszych opakowaniach i w sklepach stacjonarnych, tyle zapłacisz za pół kilo. Przez internet jest znacznie taniej :)

A to czytałaś?