Ni ma jak Lwów!

18
Spread the love

To miasto ma wszystko – wspaniałą architekturę, mnóstwo zabytków, muzeów, parków, świetnych knajp i przyjaznych mieszkańców.

5 dni minęło nam nie wiadomo kiedy chociaż nie spieszyliśmy się. Wracaliśmy w ulubione miejsca, cieszyliśmy się domową atmosferą i niskimi cenami. Wieczorami oglądaliśmy występy zespołów w ramach folkowego festiwalu Etnovyr i piliśmy zimne piwo w ogródkach lwowskich pubów i restauracji.

Stara, zabytkowa część Lwowa jest znacznie większa niż w Krakowie. Wraz z  Wysokim Zamkiem, Podzamczem i archikatedralnym soborem św. Jura znajduje się na liście Światowego dziedzictwa UNESCO. Można tu spokojnie chodzić przez 4 dni zachwycając się klimatem uliczek, zielonych parków i niesamowitą ilością pięknych budowli – kamienic, kościołów i pomników.

Co warto zobaczyć we Lwowie? Zdjęcia pod tekstem! 

1. Punktem obowiązkowym jest Lwowski Rynek i jego okolice. Spacer dookoła wspaniałych kamienic, piwko w jednym z ogródków, wycieczka na wieżę ratuszową ze świetnym punktem widokowym. Uliczki w pobliżu rynku kryją wiele budowli wartych zobaczenia. Nie omińcie wspaniałej gotyckiej Katedry Łacińskiej, Katedry Ormiańskiej, Pałacu Potockich, pomnika Adama Mickiewicza, Kościoła Bernardynów i Cerkwi Wołoskiej. W Katedrze Ormiańskiej mieliśmy szczęście trafić na nabożeństwo, posłuchajcie jak pięknie śpiewali.

2. Manufaktura Czekolady – zaraz przy Rynku na ul. Serbskiej 3W trzypiętrowej kamienicy znajduje się sklep, pijalnia i mała fabryczka. Można napić się czekolady, obserwować proces produkcji, obejrzeć wystawę niesamowitych produktów, a na koniec kupić kilka słodkości. Ciekawe i cudownie pachnące miejsce.

3. Kopalnia Kawy –  duża kawiarnia na Rynku połączona ze sklepem. Świetny wystrój, dużo pamiątek związanych z produkcją i sprzedażą kawy, stare maszyny, worki z kawą i zdjęcia. Można zwiedzać oryginalne pomieszczenia i tunele w piwnicy gdzie były i są przechowywane worki z zielonymi, niepoddanymi jeszcze obróbce ziarnami kawy. W sklepie mnóstwo kawowych gadżetów i oczywiście świeża kawa, mielona lub w ziarnach. Warto skosztować kawy na miejscu, kawiarnia jest bardzo przyjemna, wieczorami muzyka na żywo. No i ten zapach 🙂

4. Dim Lehend – Dom Legend, bardzo oryginalna knajpa na trzech piętrach wąskiej kamienicy. Każde piętro urządzone w innym stylu nawiązującym do legend o Lwowie, na ostatnim piętrze, na dachu stoi zabawny trabant. Poza Domem Legend znajdziecie we Lwowie mnóstwo innych ciekawych knajp np. Lampa naftowa, Kryjówka czy Masoch Cafe, w której mieszkał słynny Leopold Ritter von Sacher-Masoch, od jego nazwiska wzięła się nazwa masochizm, a kawiarnia oferuje szereg nietypowych usług 🙂

5. Spacer po dzielnicy Podzamcze + mury obronne i Arsenał Miejski – klimatyczna dzielnica mieszkalna ze starymi kamienicami (tutaj mieszkaliśmy, wynajęliśmy kawalerkę na airbnb) 10 min spacerem od Rynku, pozostałości murów obronnych w pobliżu klasztoru Bernardynów i pięknie odrestaurowany, renesansowy budynek Arsenału, w którym znajduje się oddział Muzeum Historycznego z kolekcją broni białej i palnej.

6. Wysoki Zamek – przyjemny park krajobrazowy położony na wzgórzu z ruinami zamku zbudowanego przez Kazimierza III Wielkiego. Na ruinach jednej z baszt usypano kopiec zwany Kopcem Unii Lubelskiej, można się na niego wdrapać i podziwiać widoki na miasto.

7. Cmentarz Łyczakowski – położona na malowniczych wzgórzach najstarsza nekropolia Lwowa i jedna z najstarszych istniejących w Europie. Pośród alei wspaniałych, starych drzew kryją się piękne, zabytkowe nagrobki słynnych Polaków i Ukraińców, ludzi kultury, nauki i polityki. W wydzielonej części cmentarza znajduje się Cmentarz Obrońców Lwowa, zwanym Cmentarzem Orląt Lwowskich.

8. Dworzec Główny we Lwowie, piękny budynek ze wspaniałą neorenesansowo-secesyjną fasadą, przeszklonym dachem arkadowym i przestronnymi wnętrzami. Zdecydowanie warto zobaczyć.

9. Aleja Swobody (Prospekt Swobody) – jedna z głównych ulic starego miasta, która prowadzi do gmachu słynnej Opery Lwowskiej. Przechodziliśmy tędy kilka razy, zawsze coś się dzieje, ludzie siedzą, odpoczywają, rozmawiają, niektórzy sprzedają, wieczorami puszczają lampiony. Dla nas obserwowanie takich zwykłych obrazków to najciekawszy aspekt zwiedzania miasta.

10. Lwowski Narodowy Akademicki Teatr Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej – absolutny must see. Wspaniały eklektyczny gmach, w nocy ładnie oświetlony. Koniecznie wejdźcie do środka, piękne wnętrza i rzeźby.

Jeżeli lubicie muzea to Lwów również was nie zawiedzie. My nie byliśmy, skupiliśmy się na życiu codziennym, na ulicy, ale wiem, że można tu zobaczyć kilka świetnych wystaw m.in we Lwowskiej Galerii Sztuki czy Muzeum Narodowym imienia Andrzeja Szeptyckiego.

Pamiętacie tę starą piosenkę? 🙂

„Niech inni sy jadą, dzie mogą dzie chcą,
Do Widnia, Paryża, Londynu,
A ja si zy Lwowa ni ruszym za próg!
Ta mamciu, ta skarz mnie Bóg!
Bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze, jak tu?
Tylko we Lwowi!
Gdzie pieśnią cię budzą i tulą do snu?
Tylko we Lwowi!”

Nam dobrze było we Lwowie, bardzo dobrze, jak w domu, swojsko i bezpiecznie. Ukraińcy nas lubią, da się to wyczuć, jeszcze tutaj wrócimy. Jeżeli będziecie planować wyjazd do Lwowa w przyszłym roku to pomyślcie o drugiej połowie sierpnia ok. 20-24, kiedy w ramach obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy odbędzie się kolejny Festiwal Etnovyr,  festiwal tańców folkowych www.etnovyr.org.ua.

Nocleg rezerwowaliśmy przez www.airbnb.plSporo dobrych ofert znajdziecie również na www.booking.com

Z informacji praktycznych – nasza dniówka we Lwowie wyniosła ok 80 zł – nocleg, jedzenie (tylko śniadania robiliśmy samodzielnie, potem szliśmy na dobrą kawę) i sporo piwa. Przylecieliśmy samolotem, trafiliśmy na tanie loty ale Lwów jest niedaleko, z Krakowa 330 km, z Warszawy ok 400, śmiało można jechać samochodem nawet na kilka dni. Kursują też autobusy, np. z Krakowa Ecolines w jedną stronę za 80 zł.

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

A to czytałaś?