Pomysł na kanapki – pikantna pasta z fasoli i adżiki

0
Tatami-pasta
Spread the love

Kolejna pasta obłędna, która w naszym domu konkuruje z hummusem.  Pożywna, zdrowa i przepyszna alternatywa dla tradycyjnych składników kanapkowych.

W zeszłym tygodniu pisałam o paście adżikadodatku do potraw stosowanym na Kaukazie, w kuchni gruzińskiej, abchaskiej, armeńskiej, rosyjskiej, a nawet ukraińskiej. Jest bardzo pikantna, głównym składnikiem jest ostra papryka. Postanowiłam użyć jej do zrobienia nieco łagodniejszej pasty z dodatkiem moich ulubionych warzyw, które świetnie podkreślają jej smak. Jeżeli nie macie czasu/ochoty przygotowywać adżiki samodzielnie to kupicie ją w dobrze zaopatrzonych delikatesach, sklepach ze zdrową żywnością czy kuchniami świata. Najlepsze wyjście to przywieźć z podróży oryginalną, tak jak my, smak jest nie do podrobienia, każda gospodyni ma swój przepis, a tradycja przyrządzania pasty jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Składniki: puszka czerwonej fasoli (lub pół szklanki suchej, ugotowanej), ok 8-10 suszonych pomidorów, 2 czubate łyżeczki pasty adżika (jedna jeżeli nie chcecie bardzo pikantnej pasty), kilka łyżek wody.

Wykonanie: Fasolę i pomidory dokładnie blendujemy, możecie użyć blendera ręcznego. Dodajemy pastę adżika, mieszamy, dodajemy odrobinę wody do uzyskania pożądanej konsystencji, można też dołożyć świeże zioła typu koperek, pietruszka, kolendra. Soli nie dodaję, tradycyjna adżika jest słona, słone są też pomidory suszone. Czas przygotowania 10 minut!

Pasta świetnie pasuje do ogórka, świeżego i kiszonego, sałaty, koperku, oliwek, sera typu bałkańskiego, podobno również do wędlin. Można jeść również jak hummus z pitą, marchewką, selerem itp. Kombinujcie i na zdrowie!

_PTR1648 _PTR1661-2

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

A to czytałaś?