Zupa meksykański „śmietnik”

4
Spread the love

Zupy „śmietnik” to super gęste, pożywne zupy w których pływa duuużo dobrego. Starczają za cały posiłek i o to chodzi! Preferuje proste potrawy, łatwe do przyrządzenia, które właściwie robią się same  w jednym garnku.Bardzo lubię gotować ale wolny czas wolę poświęcić na coś innego niż stanie w kuchni, np. na czytanie. Czasami do zup śmietnikowych wrzucam to co zostało w lodówce i mniej więcej do siebie pasuje, a czasami robię wersję bardziej przemyślaną, taką jak ta. Idealna potrawa na zimę, kolorowa, rozweselająca i rozgrzewająca. Łatwo jest ją przyrządzić w wersji wegańskiej, wegetariańskiej i mięsnej.

Co pływa w zupie? 2 duże cebule, 2 ząbki czosnku, 2 czerwone papryki, jedna papryka zielona, jedna żółta lub dwie białe, 4 duże ziemniaki, puszka fasoli czerwonej, puszka kukurydzy, puszka dobrych pomidorów, mały koncentrat pomidorowy (lub szklanka passaty pomidorowej), starty ser, świeża pietruszka. Czasami dodaję jeszcze kilka pieczarek. Do tego łyżka papryki słodkiej, łyżeczka papryki ostrej, pół łyżeczki sproszkowanej kolendry, sól do smaku.

Wykonanie:

  • Zaczynam od podsmażenia cebuli i czosnku na dwóch łyżkach oleju roślinnego
  • Po kilku minutach wrzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki, smażymy kilka minut
  • Wrzucam pokrojoną paprykę, mieszamy, zalewam bulionem lekko ponad poziom warzyw (używam warzywnych kostek bio bez konserwantów ale możecie użyć rosołu mięsnego, z kostki lub własnej produkcji),
  • Gotuje ok. 15 minut pod przykryciem.
  • Dodaje puszkę pomidorów, koncentrat, fasolę i kukurydzę, przyprawy, gotuję kolejne 10-15 minut.

Jak zrobić prawdziwą, mięsną wersję meksykańską? Po 15 min gotowania warzyw dodać do zupy wcześniej dobrze usmażone na patelni mięso mielone ( z czosnkiem i przyprawami). Ewentualnie dodać mięso na początku, do usmażonej cebuli i czosnku, dalej gotować tak samo.

Zupę posypuję odrobiną startego sera, najbardziej lubię cheddar i natką pietruszki. W oryginalnych przepisach zamiast pietruszki jest świeża kolendra, której nie lubię. Zupa jest najlepsza po 2 dniach, zarówno w wersji wegetariańskiej jak i mięsnej. Podane ilości wystarczają na 5 sporych porcji.

_PTR7785 _PTR7790

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

A to czytałaś?

Warzywa z migdałami i sosem z tahini

Spread the loveUpały trwają w najlepsze, apetytu brak, piekarnika włączyć się nie da. Właściwie mogłabym żywić się owocami i poranną owsianką ale postanowiłam nieco się ...