Jak pielęgnować skórę tłustą, mieszaną?

1
Tatami
Spread the love

Jak poradzić sobie z wrażliwą, wiecznie świecącą się skórą skłonną do wyprysków? W tym roku ostro zabrałam się za rozwiązanie problemu, może u was również się sprawdzi. Polecam kilka niedrogich kosmetyków, które dobrze działają jeżeli używa się ich regularnie i w odpowiednim połączeniu.

Złuszczanie, odpowiednie nawilżanie i oczyszczanie przeciwbakteryjne. Doszłam do tego po latach męczarni z moją kapryśną mieszaną cerą dodatkowo skłonną do łaojotokowego zapalenia. Niestety wraz z wiekiem problemy nie mijają, w moim przypadku tylko się nasilają. Niebagatelną rolę odgrywa tu zanieczyszczenie środowiska i stres.

Ważna sprawa – zanim zaczniecie kupować kosmetyki upewnijcie się czy nie macie problemów z hormonami! Przy zwiększonym łojotoku trzeba również zadbać o odpowiednią ilość witaminy B2.

1. Oczyszczanie

Bardzo dobrze działa na mnie apteczna seria firmy Pharmaceris T-Zone Oily Skin, używam od kilku miesięcy paru produktów z tej serii np. żelu antybakteryjnego do mycia twarzy – obowiązkowo na noc dokładne zmywanie makijażu. Rano stosuję płyn miceralny np. Yves Rocher z serii Sebo Vegetal lub z wyciągiem z 3 herbat. Co trzeci dzień dłuższy masaż drobnoziarnistym peelingiem, polecam świetny i bardzo tani peeling Ziaja Liście Zielonej Oliwki (również na szyję).

2. Złuszczanie

Płyn bakteriostatyczny z 3% kwasem migdałowym Pharmaceris stosuję zawsze po umyciu twarzy, dodatkowo jeszcze raz w trakcie dnia jeśli nie mam makijażu. Hamuje namnażanie bakterii, już po tygodniu moja broda zaczęła wyglądać normalnie. Możecie też używać do dekoltu i pleców. Tak niewielkie stężenie kwasu migdałowego jest bezpieczne dla każdej skóry.

Peelingi enzymatyczne – stosuję dwa peelingi firmy Iwostin, które możecie kupić w aptekach, w niezłej cenie np. w Ziko. Profesjonalny peeling na noc Iwostin Perfectin Purritin z małym stężeniem kwasów migdałowego, laktobionowego i hydroksykwasami i drugi Perfectin Re-Liftin z 7% kwasem laktobionowym. Obydwa złuszczają naskórek, matują i wygładzają, redukują zmiany trądzikowe. Na mnie lepiej działa Re-Liftin, zmiana była widoczna już po 3 dniach używania! Znacznie mniejsze wydzielanie sebum, wygładzenie, zmatowienie, mniejsze pory. Po 10 dniach cera była piękna. Jednego i drugiego peelingu używałam przez 2 tygodnie codziennie, a potem na zmianę, co 3 dzień. Pomiędzy jednym, a drugim miałam kilkudniową przerwę. Polecam minimum 2 tygodniową, codzienną kurację (peeling Purritin można używać codziennie nawet przez miesiąc), a potem co 3 dzień.

Uwaga, kwasów nie stosuje się na rany tak więc nie wyciskajcie! Dodatkowo pamiętajcie, że przy tych produktach konieczne jest używanie kremu z filtrem min 20 SPF, szczególnie jeśli macie skórę skłonną do przebarwień (wtedy powyżej 30 SPF).

Tatami

3. Nawilżanie

Na noc krem z retinolem Pharmaceris z zielonej serii T. Na dzień z tej samej serii krem kojący Octopirox, co drugi dzień Antiage Global Yves Rocher. Nieźle wspominam matujący krem Yves Rocher z serii Sebo VegetalKerium DS do skóry łojotokowej z La Roche-Posay. Pamiętajcie, że kremy należy zmieniać, skóra się przyzwyczaja.

4. Makijaż

Koniecznie lekkie podkłady, najlepiej przeznaczone do skóry tłustej, które nie zapychają porów. Teraz używam Iwostin Correctin Purritin, matujący podkład do cery tłustej. Biorąc pod uwagę cenę produkt jest rewelacyjny, nie zapycha porów i trzyma się dosyć długo. Minusem jest zbyt rzadka konsystencja i tylko 3 kolory, ja akurat trafiłam idealnie, najciemniejszy świetnie mi pasuje (można ewentualnie mieszać dwa odcienie, podkład kosztuje ok 34 zł). Przez dłuższy czas używałam podkładu Zero niedoskonałości Yves Rocher, bardzo go lubię. W lecie fajnie sprawdzał się też Pure Light tej samej firmy, bardzo lekki podkład, trochę jak krem bb w świetnym opalonym odcieniu. W zimie stosowałam niezły ale mocno kryjący Normaderm Teint Vichy.

Kilka razy dziennie, a szczególnie przed użyciem pudru stosuję bibułki matujące np. Vibo z Rossmana (7 zł). Odkryłam, że działają znacznie lepiej niż zwykła chusteczka. Stosuję kilka razy dziennie, miesięcznie zużywam dwa opakowania.

5. Zabiegi profesjonalne u kosmetyczki 

Kto ma fundusze temu polecam regularne zabiegi, raz na tydzień, najłagodniejszym kwasem migdałowym w stężeniu ok 25%. Lub raz na dwa tygodnie nieco silniejszym kwasem np. glikolowym jeśli możecie sobie pozwolić na intensywne łuszczenie skóry przez kilka dni (nie wygląda to zbyt ciekawie). Osoby z wrażliwą skórą mogą chodzić na zabiegi dosyć mocnym ale łagodnym w działaniu kwasem laktobionowym.

Polecam również zabieg mikrodermabrazji, a właściwie serię, najlepiej wykonać 3 w odstępie 7-8 dni. W moim salonie kosztuje 59 zł (bez maski algowej). Bardzo mocno oczyszcza skórę, wygładza, dotlenia, wzmaga produkcję kolagenu. Jeśli chodzi o oczyszczanie to działa lepiej niż kwasy, a skóra nie łuszczy się tak bardzo po zabiegu, naskórek jest usuwany mechanicznie w trakcie zabiegu. Oczywiście reakcja skóry to sprawa indywidualna, u mnie łuszczyła się tylko w pewnych miejscach i za każdym kolejnym zabiegiem mniej. Lekkie zaczerwienienie może utrzymywać się po tym zabiegu przez kilka godzin, do jednego dnia u mnie tylko w jednym miejscu pod oczami za pierwszym razem. Bez problemu dało się to przykryć podkładem. Mikrodermabrazja ma jedną wadę, jest to zabieg dość agresywny, mało przyjemny. Jeżeli macie skórę wrażliwą, naczynkową to lepiej zróbcie kwasy lub oksybrazję. Po zrobieniu mikrodermabrazji przez tydzień używamy wysokiego filtru ochronnego i nie wybieramy się na plażę.

A wy jakie macie sposoby na cerę tłustą?

Autorka

Ania

Ania, niepoprawna marzycielka i niestrudzona tropicielka rzeczy ładnych, prawdziwych, z duszą. Podróżuje (we dwoje), fotografuje, śmiga na dwóch kółkach, gotuje curry na 1000 sposobów. Trochę pisze, ale przede wszystkim kocha czytać książki.

  • Alicja

    Po latach kosmetycznych testów i lekkich, a częstych zmian skórnych nauczyłam się co jest dla mnie najlepsze. Po pierwsze – pic dużo wody, najlepiej 2,5 litra dziennie. Po drugie – zero kosmetyków myjących/złuszczających. Buzię myję tylko letnią wodą i nigdy pod prysznicem (za ciepła woda). Do tego zimna woda z rana i muślinowa szmatka zamiast środków złuszczających. Po trzecie – kremy do twarzy które nie zatykają porów czyli Niva Soft lub Krem Bambino z tlenkiem cynku. Po czwarte – maseczki ale tylko z glinką (biała, niebieska), jednak nie wolno dopuścić żeby maska z glinki zaschła na buzi.
    Czasami chciałabym sobie kupić jakiś drogi, super skuteczny krem ale wiem jak to się kończy, gdzie po kilku dniach mam dramat na buzi. A reklamy nam wmawiają że każdy kolejny żel nam pomoże itp. Warto poznać siebie i potrzeby swojej skóry i nie słuchać się innych ;)

A to czytałaś?

_PTR0088

Pikantne, czekoladowe muffiny

Spread the loveSłodycze, które lubię najbardziej – mała ilość naturalnego cukru, suszone owoce, dużo błonnika, bez zbędnych wypełniaczy/polepszaczy. Plus krótki czas przygotowania.